Gabinet Premium
mgr Angelika Telążka (Woźniak) 608 492 775

Na samym początku byłem sceptyczny, ale efekty przyszły szybciej, niż się spodziewałem! Już po kilku tygodniach czułem różnicę – nie tylko w wadze, ale też w lepszym samopoczuciu. Plan był prosty, bez zbędnych komplikacji, a efekty mówią same za siebie!

Daniel

Nie ma rzeczy niemożliwych, bo chcieć to móc

Przedstawiamy historię sukcesu naszej drugiej uczestniczki projektu: "„Wyzwanie przed latem- zdrowie na lata”

czytaj więcej

8 kg mniej i zupełnie inne podejście do odchudzania 💚

  • Pani Anna
  • -8 kg
  • Kobieta

Jeszcze niedawno kolejny raz próbowałam schudnąć na własną rękę. Starałam się jeść mniej, czasem pomijałam posiłki i liczyłam na to, że dzięki temu waga w końcu ruszy w dół. Zwykle udawało mi się wytrwać tydzień, może dwa, a później wracałam do starych nawyków. Brakowało mi motywacji i kogoś, kto pomógłby mi utrzymać systematyczność.

Na wizytę u dietetyka zdecydowałam się między innymi dlatego, że coraz bardziej przeszkadzał mi wygląd mojego brzucha i towarzyszące mi wzdęcia. Niepokoiły mnie też wyniki badań, w których wyszedł podwyższony cholesterol. Chciałam w końcu coś zmienić i poczuć się lepiej. Największym zaskoczeniem było dla mnie to, że można jeść i jednocześnie chudnąć! Wcześniej wydawało mi się, że im mniej zjem, tym lepsze będą efekty. Teraz wiem, że głodzenie się nie jest rozwiązaniem. Dzięki indywidualnemu jadłospisowi przekonałam się, że posiłki mogą być proste, smaczne i szybkie w przygotowaniu. Nie muszę spędzać wielu godzin w kuchni ani zastanawiać się, co właściwie powinnam zjeść. Pierwsze efekty zauważyłam już po około trzech tygodniach. Zaczęłam dostrzegać, że brzuch jest mniejszy, a ja czuję się lepiej. Z czasem udało mi się schudnąć 8 kg! Dużo dały mi również regularne wizyty kontrolne. Wcześniej, kiedy próbowałam odchudzać się sama, łatwo odpuszczałam. Teraz miałam plan i dodatkową motywację, żeby się go trzymać. Pomagało mi też wsparcie koleżanki, z którą mogłam dzielić się posiłkami i wspólnie motywować do działania. Zmieniło się nie tylko moje podejście do jedzenia, ale też codzienne życie. Lepiej się czuję, zaczęłam chodzić na zajęcia fitness i z większą przyjemnością wybieram ubrania. Miło jest również usłyszeć od innych, że widać efekty mojej pracy. Gdybym miała coś poradzić osobie, która kolejny raz próbuje schudnąć samodzielnie i wciąż wraca do punktu wyjścia, powiedziałabym: nie bój się poprosić o pomoc. Czasem trudno samemu znaleźć odpowiedni sposób, wytrwać w postanowieniach i oddzielić wartościowe wskazówki od wszystkich diet, które można znaleźć w internecie. Dziś wiem, że odchudzanie nie musi oznaczać ciągłego głodu i walki ze sobą. Najważniejsze jest znalezienie sposobu odżywiania, który da się stosować na co dzień. 8 kg mniej to dla mnie nie tylko zmiana na wadze, ale też lepsze samopoczucie, większa motywacja i dowód na to, że warto było spróbować jeszcze raz — tym razem z odpowiednim wsparciem.

POKAŻ